Dzisiaj mam pewien apel. Mam tutaj grono bardzo świadomych i odpowiedzialnych opiekunów. Chyba już każdy z was wie jak ważne są profilaktyczne badania naszych psów. Zapewne wiecie też, że należy zwracać uwagę na wszelkie niepokojące objawy. Skoro to wszystko jest już dla nas jasne to teraz chciałam zwrócić uwagę na wybór odpowiedniego specjalisty.
Ostatnio mieliśmy z Astonem (psiak rodziców Davida) bardzo nieprzyjemną sytuację. Zastanawiałam się czy ją tu opisywać, ale uznałam, że warto ostrzec jak największą ilość osób. Nie będę tu rzucać nazwiskami. Nie chce mieć potem żadnych problemów. Jeżeli jesteście ciekawi o jakiego lekarza chodzi to chętnie napisze na priv.
Aston wymagał konsultacji ortopedycznej. Został umówiony na wizytę do jednej z warszawskich klinik, do specjalisty. Wizyta opóźniła się prawie o godzinę. Pan doktor od samego początku był bardzo nieprzyjemny. Nie jest to jednak najważniejsze, najważniejsze jest to jak zachował się w stosunku do psa. Poprosił (a raczej rozkazał) żeby położyć psa na boku. Aston bez problemu by to zrobił w swoim tempie, ale nie miał okazji. Pan doktor rzucił się na niego wyskakując zza biurka i siłą przewrócił go na bok pociągając za przednią i tylną łapkę jednocześnie. Aston poczuł się zagrożony (nie dziwię się) i próbował go zaatakować (nie dziwię się). I tak wykazał się dużym zrozumieniem. Prawda jest taka, że gdyby chciał go ugryźć, to by mu się to udało. On chciał go tylko odsunąć, ale nie chciał zrobić krzywdy. Cała ta konsultacja i podejście lekarza to był kompletny brak empatii, zrozumienia i profesjonalizmu. Nigdy nie powinno było dojść do takiej sytuacji.
Buractwo i chamstwo w stosunku do człowieka można przemilczeć. Takiego zachowania w stosunku do psa już nie. Oprócz tego konsultacja nic nam nie nakreśliła. Pan doktor zaproponował leki przeciwbólowe 😂. Chciał wykonać badanie w narkozie na miejscu. Ciężko to nawet skomentować. Aston nie miał robionych badań krwi ani serca. Nie było wiadomo czy narkoza jest możliwa i bezpieczna.
Ciąg dalszy w komentarzu ⬇️
