„Czy przez internet to w ogóle ma sens?” — dostaję to pytanie bardzo często. Odpowiedź brzmi: przy większości spraw tak, ale nie przy wszystkich. Napiszę uczciwie, kiedy online wystarcza i kiedy sama proponuję spotkanie na miejscu.
Jak wygląda konsultacja online
Tak samo jak stacjonarna, minus dojazd.
- Przed spotkaniem dostajesz ode mnie pytania — historia psa, rutyna dnia, sen, żywienie, zdrowie. Im więcej napiszesz, tym lepiej przygotuję się na rozmowę.
- W trakcie rozmawiamy przez wideo, około godziny. Często proszę o krótkie nagrania sytuacji, które sprawiają trudność — bo pies przy kamerze na żywo zachowuje się inaczej niż w swojej codzienności.
- Po spotkaniu dostajesz plan pracy dopasowany do Waszych możliwości.
Koszt: 100 zł za godzinę, czyli połowa stawki stacjonarnej. Różnica bierze się z dojazdu, nie z jakości.
Kiedy online wystarcza
- szczeniak i pierwsze miesiące — jak zaplanować socjalizację, sen, naukę zostawania samemu
- pytania o zachowanie, które da się dobrze opisać i nagrać
- korekta planu, gdy już pracujecie i coś przestało działać
- przygotowanie się na psa, zanim się pojawi w domu
- drugie zdanie po konsultacji u kogoś innego
- sytuacja pilna — kiedy najbliższy termin z dojazdem jest za dwa tygodnie
Nagranie bywa wręcz lepsze niż obecność na miejscu. Pies reaguje na obcą osobę w domu, więc przy mnie często zachowuje się inaczej niż zwykle. Film z waszej codzienności pokazuje prawdę.
Kiedy proponuję spotkanie na miejscu
Nie każdą sprawę da się ogarnąć zdalnie. Sama powiem Ci, gdy uznam, że lepiej przyjechać:
- pies mocno lękliwy — trzeba zobaczyć, jak porusza się po własnym domu i gdzie szuka bezpiecznego miejsca
- konflikt między psami mieszkającymi razem — tu liczy się dynamika, której nie widać na nagraniu
- agresja z historią pogryzienia — zbyt poważne, żeby pracować wyłącznie zdalnie
- praca na konkretnej trasie spaceru — muszę tę trasę przejść z Wami
- pilnowanie zasobów — potrzebuję zobaczyć układ mieszkania i rozstawienie misek, legowisk, przejść
Czego online nie zmienia
Metod pracy. Niezależnie od tego, czy siedzimy naprzeciwko siebie, czy rozmawiamy przez ekran, pracuję nieagresywnie i niesiłowo, na wzmocnieniu pozytywnym. Bez kolczatek, obroży elektrycznych, krzyku i szarpania smyczą.
Nie zmienia też tego, że nie jestem lekarzem weterynarii. Jeśli coś w wywiadzie wskaże na podłoże zdrowotne, odeślę do lekarza — czasem uzależniając od tego dalszą pracę.
Co przygotować przed rozmową
- spokojne miejsce i sprawny internet — rozmowa trwa około godziny
- książeczkę zdrowia psa albo notatki z ostatnich wizyt u weterynarza
- krótkie nagrania sytuacji, które sprawiają trudność (wystarczy telefon)
- listę pytań — łatwo o nich zapomnieć w trakcie
- jeśli to możliwe — obecność wszystkich domowników, którzy zajmują się psem
Ostatni punkt jest ważniejszy, niż się wydaje. Plan zadziała tylko wtedy, gdy wszyscy w domu robią to samo.
Umów konsultację online albo napisz, jeśli nie wiesz, którą formę wybrać — podpowiem uczciwie.

