Piękne zdjęcie z cudownego wyjazdu nad morze, ale dzisiejszy post już nie będzie taki pozytywny.
Mamy ostatnio ogromny regres. Nasze osiedle jest już całkowicie spalone i nie możemy zrobić normalnego spaceru, bo nawet najmniejszy dźwięk jest dla niego przerażający. Odrobine lepiej jest, jak wychodzimy we trójkę albo jak jest z nami inny pies.
Wczoraj byliśmy na weselu i z Mastanem została jego ukochana ciocia. On ją uwielbia, a grono osób które uwielbia jest bardzo wąskie. W domu jest wszystko super, ale wyjście z nią na wieczorny spacer go przerosło. Poczyniła dwie próby, ale udało się namówić go tylko na szybkie siku. Ciocia zachowała się wzorowo! Do niczego go nie zmuszała, wszystko mi na bieżąco relacjonowała, wiedziała jak reagować i na co uważać👏🏻 Załatwił się dopiero w środku nocy, jak wróciliśmy i wszyscy z nim wyszliśmy.
Ta sytuacja trochę mnie podłamała, bo była próbą przed ewentualnym wyjazdem za granice bez Mastana. Nie wyobrażam sobie żeby miał tak funkcjonować przez tydzień, a my nie mielibyśmy nawet jak wrócić wcześniej. Będziemy jeszcze próbować to jakoś na spokojnie ogarnąć, może ciocia pojeździ z nami na kilka spacerów, a potem zrobimy kolejną próbę.
Jestem przekonana, że gdyby diagnozowano psy pod kątem chorób psychicznych tak jak ludzi, to Mastan miałby postawioną diagnozę. Może byłby to syndrom stresu pourazowego, może depresja, może zaburzenia lękowe. Dużo osób myśli, że trochę przesadzam. Nawet ciocia Mastana nie do końca wierzyła, że jest tak źle jak mówię. Po wczorajszej nocy powiedziała, że już doskonale rozumie. Czasami serce pęka, jak się na niego patrzy.
Przez kilka dni będzie dostawał Zylkene i wracamy do oleju CBD. Jeżeli macie doświadczenia z jakimiś innymi uspokajaczami, to chętnie wysłucham, ale psychotropy nie wchodzą w grę. Mastan już był na psychotropach i nie będę póki co próbować kolejny raz. Jego organizm musi dojść do siebie po poprzednich.
My odliczamy dni do kolejnego wyjazdu. Na wyjazdach Mastan jest zupełnie innym psem. Ma nas zawsze razem, czuje się dużo pewniej, chętniej wychodzi na spacery. Oczywiście nie jest idealnie i potrafi mieć chwilowy zjazd psychiczny, ale na pewno jest szczęśliwszy.
