Smyczowy spacer miejski vs swobodna eksploracja w dziczy. Jak zachować w tym wszystkim balans i zaspokoić psie potrzeby?
Najchętniej wybieranymi przez nas miejscami spacerowymi są niezmiennie miejsca odludne. Mastan może sobie swobodnie biegać, węszyć, kopać dołki, wskakiwać do wody. Po prostu może być PSEM. Ja też zdecydowanie wole takie spacery. Nie muszę aż tak kontrolować otoczenia, mogę sobie pozwolić na chwile zamyślenia, oddychać czystym powietrzem i słuchać śpiewu ptaków.
Oczywiście jeszcze bardzo często kłóci się we mnie potrzeba zapewnienia mu bezpieczeństwa z chęcią oddania mu tej namiastki wolności. Pracujemy nad tym nieustannie (głównie ja w swojej głowie) ale staram się nie nakładać na siebie presji. Jeżeli mamy gorszy dzień, widzę że Mastan odlatuje gdzieś myślami (i nosem) to korzystam w długiej linki. Czuje się dużo pewniej wiedząc, że ta linka jest. Nawet jeżeli ciągnie się swobodnie po ziemi.
Spacery miejskie wciąż potrafią być dla niego trudne. Ilość bodźców, hałas, tłok. Nie unikam ich, staram się je dozować. Organizuje nam zazwyczaj dwa takie spacery w tygodniu. Niestety mieszkamy w mieście i nie wyeliminujemy konieczności konfrontacji z „wielkim światem”. Jeżeli nie mogę tego zmienić to staram się dostosować. Działam profilaktycznie regularnie przypominając mu, że takie sytuacje będą się zdarzać i nie jest to takie straszne jak mu się wydaje. Dodatkowo już dawno zrezygnowałam z krótkiej smyczy na rzecz 5 metrowej linki. Nawet na spacerach miejskich staram się mu dać jak najwięcej swobody. Skracam ją tylko kiedy sytuacja tego wymaga.
Unikam wąskich chodników i ślepych uliczek. Staram się wybierać miejskie tereny tak, żeby zawsze miał wybór. Jeżeli nie czuje się pewnie to może odejść od strasznych rzeczy. Na drugim zdjęciu jest tego świetny przykład. Po prawej stronie jest ruchliwa ulica, a po lewej dosyć szeroki pas zieleni. Jeżeli przejeżdżająca ciężarówka okazałaby się problemem to zawsze możemy zwiększyć dystans. To daje świetne efekty. Widzę, że jeżeli on wie że ma wybór to jest w stanie dużo więcej znieść.
Ciąg dalszy w komentarzu ⬇️
