Ostatnio jakoś dużo myślałam o tym, jak bardzo kontrolujemy psy i niemal całe ich życie. Decydujemy nawet o tym, jak często będą mogły robić siku i kupę. Dla mnie to jest przerażajace 😱
Zazwyczaj mówiło się o tym, że pies powinien mieć 3 spacery dziennie i to powinno być wystarczające. Ale czy napewno tak jest? Przecież wiemy o tym, że dla zdrowia pęcherza to im częściej tym lepiej.
Tu faktycznie ogródek jest wybawieniem. No ale póki co mieszkamy w bloku, więc trzeba sobie jakoś radzić. Postanowiłam dodać jeden spacer późnym wieczorem, bo na ostatni spacer wychodziliśmy o 19.30, a na poranny dopiero o 8.30 (jesteśmy śpiochami).
Testujemy nowy schemat, ale już widzę, że rano Mastan dłużej śpi spokojnie. Co prawda wyciągnięcie go z łóżka o 23 nie jest łatwe, ale wierze że z czasem załapie ten rytm.
Postanowiłam też, że ostatni spacer to jest tylko szybkie siku, bo w nocy boi się chodzić dłużej, a poza tym nie zdąży się nawet dobrze rozbudzić i już wraca do łóżeczka. Żeby lepiej rozgraniczyć mu szybką sikupę od dłuższych spacerów zakładam mu na ostatni spacer obroże (zawsze chodzi w szelkach).
Jestem ciekawa jak jest u Was. Ile razy dziennie wychodzicie na spacery?
