Trudne sytuacje na spacerze

Potrzeby psa

Na spacerze wpadł w Was inny pies. W wąskiej uliczce nie było jak się bezpiecznie minąć. Obcy człowiek pogłaskał Twojego psa bez pytania. Dziecko gwałtownie podbiegło krzycząc i machając rękami.

Zapewne każdy z nas doświadczył takich sytuacji wielokrotnie. Jako świadomi opiekunowie staramy się zapewniać naszym psom komfort na spacerach. Robimy co w naszej mocy. Odgradzamy ciałem, przechodzimy na drugą stronę ulicy, staramy się minąć po łuku, zawrócić, prosimy o nie dotykanie naszego psa.

Czasami się to udaje, odnosimy sukces, a czasami ponosimy porażkę. Kiedyś takie sytuacje mocno mnie dołowały. Czułam się winna, bo przecież wpakowałam mojego psa w niekomfortową (albo nawet niebezpieczną) sytuacje. Godzinami analizowałam ten urywek spaceru, zastanawiając się co mogłam zrobić lepiej/bardziej.

Dzisiaj podchodzę do takich sytuacji, jak do kolejnego doświadczenia, które miało mnie czegoś nauczyć. Z czasem wpadek jest coraz mniej, bo coraz więcej się uczę. Już nie czuje się winna, bo przecież ostatecznie jakoś sobie poradziliśmy. Przecież każda taka sytuacja się kiedyś kończy.

Musimy też pamiętać o tym, że psy dostrzegają i doceniają nasze starania. Może ktoś uzna, że nadinterpretuje i wymyślam, ale ja bardzo często widzę w Mastanie wdzięczność i ulgę. Kiedy uda nam się wyjść z trudnej sytuacji obronną ręką, to on mi dziękuje.

Nawet jeśli się nie uda, nawet jeśli mimo odgradzania ten obcy jednak podejdzie, to pies widzi nasze starania. Przynajmniej ja w to głęboko wierzę.

O mnie

Jestem certyfikowaną behawiorystką psów specjalizującą się w rozwiązywaniu problemów behawioralnych. Poprzez metody oparte na wzmocnieniu pozytywnym pomagam budować harmonijne relacje między psami a ich opiekunami.

Każdego psa traktuję indywidualnie, z pełnym szacunkiem dla jego potrzeb i możliwości. Nigdy nie stosuję metod awersyjnych.

Sprawdź moje social media