Wyjazd nad morze był cudowny 😍. Mastan czuje się tam jak ryba w wodzie, choć nawet do wody nie wchodzi. To nie jest też tak, że wyjeżdżamy i nagle wszystkie jego straszki i trudności znikają. Co to to nie! Ale zdecydowanie ma więcej pięknych chwil pełnych szczęścia i radości.
Niestety pogorszenie jego samopoczucia zaobserwowałam już pierwszego dnia po powrocie. Chcąc walczyć o komfort jego życia postanowiłam zapisać go na konsultacje do psiego odpowiednika psychiatry. Mam nadzieje, że Pani doktor dobierze mu leki i wreszcie zaczniemy żyć normalnie. Bez strachu, lęku i nawracających stanów depresyjnych.
O stanie zdrowia psychicznego Mastana pisałam już wielokrotnie. Dzisiaj chciałam podkreślić, jak ważne jest szukanie pomocy. Czasem szukanie aż do skutku, przez wiele miesięcy albo lat. Nie wolno nam bagatelizować objawów fizycznych, ale też psychicznych. Zresztą to wszystko jest ścisłe ze sobą powiązane. Dbajmy o nasze psy, bo same o siebie nie zadbają.
Zdam relacje po konsultacji. Pokładam w niej ogromne nadzieje. Wierze, że to umożliwi nam dalszą prace i pozwoli przezwyciężyć trudności. Mastan zasługuje na szczęśliwe życie, wolne od bólu, strachu i lęku. Każdy pies na to zasługuje ☺️
