Czy jestem gotowa na drugiego psa?

Zdrowie psa

Jak to dobrze mieć co jakiś czas dwa psy. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jestem jeszcze gotowa na dwa psy na stałe.

Uwielbiam mieć ich razem. Ich relacja jest cudowna. Moja relacja z każdym z nich również. Chłopaki są dla siebie wsparciem i nie ma między nimi żadnych zgrzytów. Ja jestem wobec nich sprawiedliwa i myślę, że obaj mi ufają. Skoro to taka sielanka to czemu nie chcę drugiego psa?

Przede wszystkim to nie zawsze jest sielanka. Każdy z nich ma swoje problemy, a ja czasami nie daje rady zająć się nimi jednocześnie. Wspólne spacery smyczkowe bywają wykańczające. Mastana trzeba wspierać i nagradzać w sytuacjach, które on już pięknie ogarnia, a z którymi Aston ma problem. Mastan olewa szczekające za płotem psy, Aston żadnemu nie popuści. Tu akurat cieszę się, że pracowałam nad takimi rzeczami z Mastanem – teraz jest mi dużo łatwiej.

Mówi się, że żeby wziąć drugiego psa najpierw trzeba „ogarnąć” pierwszego. No i patrząc z tej perspektywy to właściwie jesteśmy gotowi na drugiego psa. Z Mastanem dogaduje się bez słów, a nasze życie jest już poukładane i stabilne. Nie mamy żadnych większych problemów i powoli zaczyna robić się nudno 😂. No i właśnie – on jest gotowy, ale ja nie. Czuje, że bym nie podołała. Czuje, że to nie jest odpowiedni moment. Czuje, że na dłuższą metę nie dam rady podzielić swojej uwagi, miłości i czasu na dwa psy. Czasem moje serce skradnie jakaś bezdomna bida, ale to jest właśnie moja odpowiedzialna decyzja. Odpowiedzialnie podejmuje decyzje o nie braniu pod swoją opiekę drugiego psa (póki co).

Trzeba też pamiętać o bardzo przyziemnych, ale niezwykle ważnych kwestiach. Dwa psy to dwa razy więcej wydatków, dwa razy więcej czasu i często dwa razy więcej problemów. Mastan jest częstym gościem gabinetów weterynaryjnych, więc może dlatego wizja podwójnych wydatków i stresu jest przerażająca 😱. Biorąc drugiego psa chciałabym zapewnić mu takie same warunki bez straty dla tego pierwszego. Dopiero kiedy będzie to możliwe pojawi się drugi pies. Póki co cieszę się możliwością posiadania dwóch psów raz na jakiś czas 😉

O mnie

Jestem certyfikowaną behawiorystką psów specjalizującą się w rozwiązywaniu problemów behawioralnych. Poprzez metody oparte na wzmocnieniu pozytywnym pomagam budować harmonijne relacje między psami a ich opiekunami.

Każdego psa traktuję indywidualnie, z pełnym szacunkiem dla jego potrzeb i możliwości. Nigdy nie stosuję metod awersyjnych.

Sprawdź moje social media