Ostatnia zimowo-nadmorska sceneria i temat, który trochę pasuje do zdjęcia. Jak to jest, że pies najczęściej wybiera sobie jednego opiekuna? Dlaczego bardzo często staje się nim ten przysłowiowy tata, który nawet nie chciał się na psa zgodzić? Jakich ludzi lubią psy i kogo obdarzą zaufaniem?
Psy to zwierzęta społeczne i najlepiej czują się przy osobach, które kochają i przy których czują się bezpiecznie. Jaki więc człowiek będzie dla psa najbardziej atrakcyjny?
Co sprawia, że pies komuś zaufa
- Nie nachalny — psy nie lubią nadmiernego wchodzenia w ich przestrzeń, nawet jeżeli jest to pies bardzo dobrze zsocjalizowany i niewykazujący lęku wobec ludzi. Psy wcale nie chcą być non stop dotykane, zaczepiane, całowane i przytulane.
- Przewidywalny — pies chce wiedzieć, czego może się po nas spodziewać. Psy zazwyczaj nie czują się pewnie w towarzystwie osób głośnych, chaotycznych, zmiennych.
- Spokojny — to odnosi się do punktu poprzedniego. Pies będzie spokojniejszy u boku osoby spokojnej. Nagłe wybuchy gniewu czy wyładowywanie swoich frustracji może bardzo podkopać relację z psem. Oczywiście jesteśmy tylko ludźmi, też mamy emocje i prawo do gorszego dnia. Warto jednak nad sobą pracować — to pomoże nie tylko psu, ale i nam samym 😉
- Konsekwentny — nie chodzi tu o robienie jakiejś musztry i egzekwowanie wojskowych komend. Chodzi o jasne zasady wspólnego życia. Pies czuje się bezpiecznie, jeżeli wie, co wolno, a czego nie, oraz jakie są granice. Dla przykładu, jeżeli dokarmiamy psa podczas naszych posiłków, a potem wkurzamy się, kiedy „sępi” przy gościach, to robimy mu tym mętlik w głowie. Jasne zasady to podstawa.
- Uważny — uważność to bardzo szeroki temat. Jeżeli znamy naszego psa, czytamy jego sygnały, wspieramy go, kiedy tego potrzebuje, a na spacerze jesteśmy z nim, a nie z telefonem, to taki pies będzie nam ufał i przychodził do nas po wsparcie. Uważność to często dostosowywanie się do potrzeb psa — patrzenie dalej niż czubek własnego nosa.
Ja twardo trzymam się zasady: „nie podchodzę do psa sama z siebie”. Jeżeli mam potrzebę bycia z nim blisko, to siadam kawałek dalej i zapraszam go do siebie. Daje wybór. Pies nie chce podejść? Okej, godzę się z tym i odpuszczam.
Jeśli chcecie popracować nad taką relacją ze swoim psem, zapraszam na konsultację behawioralną.

