Dałem starym taki prezent i teraz oddam głos mojej matce, bo prosiliście, żeby się wypowiedziała. Przeczytajcie kilka słów od niej o tym, co sądzi o tej książce:
Prosty język, konkretne wnioski
„Książka napisana prostym językiem, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Pierwsze wydanie jest z 1990 roku, ale ta poprawiona wersja to 2012 rok.
Dlaczego warto ją przeczytać
Merytorycznie książka w większości pokrywa się z moimi przekonaniami — przede wszystkim skupia się na pozytywnych metodach szkolenia i obala teorię dominacji. Mimo że teoria dominacji została obalona już wiele lat temu, to niestety wciąż wiele osób wykorzystuje ją w „szkoleniu” swoich psów — obserwuję to bardzo często na ulicach, w parkach dla psów czy na forach internetowych.
Pewne metody zostały już chyba tak głęboko zakorzenione, że ludzie często uważają je za jedyne słuszne rozwiązania. Właśnie ta książka może być pomocna, żeby lepiej zrozumieć, jak różne sytuacje widzi pies i dlaczego metody pozytywne przynoszą lepsze i długotrwałe efekty.
Do czego podejść z dystansem
Są pewne porady, z którymi osobiście się nie zgadzam, ale nie chcę się tutaj na tym skupiać (ewentualnie zapraszam do rozmowy w wiadomości prywatnej). Polecam podejść do tej książki z pewnym dystansem i dostosować wszystko pod konkretny przypadek.
Należy mieć na uwadze, że pierwsze wydanie pochodzi z 1990 roku i od tamtego czasu jesteśmy bogatsi o nową wiedzę i nowe rozwiązania. Nie jest to też uniwersalny podręcznik, w którym znajdziecie odpowiedzi na wszystkie nurtujące was pytania, ale myślę, że o taki ciężko.
Podsumowując, uważam, że mimo wszystko książka jest warta przeczytania — i tak jak sam tytuł podkreśla, możemy dzięki niej spojrzeć na różne codzienne sytuacje okiem psa”. 😉
Jeśli podobnie jak my szukacie sprawdzonych metod pozytywnych dla swojego psa, zapraszamy na konsultację behawioralną.

