Pies jako członek rodziny

·

2 minuty czytania

„Czemu nazywasz go synem, a siebie mamą? To TYLKO pies!”

Usłyszeliście kiedyś takie pytanie? Ja na szczęście nie, ale w internecie coraz częściej pojawiają się artykuły z krzykliwymi nagłówkami: „Psy i koty zaczynają zastępować dzieci!!!”

Jakiś czas temu sam papież podsumował: „Wiele par nie ma dzieci, ponieważ nie chcą, albo mają tylko jedno – ale mają dwa psy, dwa koty. Tak, psy i koty zastępują dzieci. Tak, to zabawne, rozumiem, ale taka jest rzeczywistość, a to zaprzeczenie ojcostwa i macierzyństwa umniejsza nas, odbiera człowieczeństwo” 🤦🏼‍♀️

I w mojej ocenie najbardziej przykre jest to, że ktoś daje sobie prawo do oceny życiowych wyborów (bądź nie wyborów) innych ludzi. Tym samym (ze względu na swój autorytet w pewnych kręgach) daje też takie przyzwolenie swoim wyznawcom.

Umniejszanie wartości uczuć, jakimi darzymy inne OSOBY (psy, koty, konie, chomiki itd.) jest obrzydliwe i odrażające. Mastan jest dla mnie równoprawnym członkiem rodziny i żaden pan w sukience tego nie zmieni!

Jednocześnie nie zastępuje mi ludzkiego dziecka (jest moim psim dzieckiem), ale nawet jeśli tak właśnie by było, to jest to tylko i wyłącznie moja sprawa!

Przyszły do mnie takie przemyślenia w kontekście miesiąca równości 🌈
Bo wszyscy powinniśmy być równi i nikt nie ma prawa oceniać naszego życia ani tego kogo kochamy ❤️Tej miłości moglibyśmy uczyć się od zwierząt!

Karolina Spodarek, behawiorystka psia

O autorce

Karolina Spodarek

Behawiorystka psia ze Skarżyska-Kamiennej. Pracuję metodami opartymi na wzmocnieniu pozytywnym — bez przemocy i bez sprzętu awersyjnego. Specjalizuję się w psich lękach, trudnościach w kontaktach z innymi psami i w rozwoju szczeniąt.

Porozmawiajmy o Twoim psie

Opisz sytuację — odezwę się i wspólnie ustalimy, jaka forma pomocy będzie najlepsza. Pracuję w Skarżysku-Kamiennej i okolicach oraz online.