Jakie strategie radzenia sobie w różnych sytuacjach wybierają psy? Co pomaga im poczuć się lepiej? Może jest to kopanie, gryzienie, węszenie albo kontakt z nami. Mastan najczęściej wybiera węszenie i kopanie. Jego nastrój poprawiają też psi kumple. W sytuacji kryzysowej pomaga mu kucnięcie i wtulenie się w moje nogi.
Powinniśmy obserwować nasze psy. Tylko wiedząc co poprawia ich nastrój, jesteśmy w stanie skutecznie im pomóc. Powinniśmy wiedzieć, gdzie nasz pies ma granice i co wywołuje u niego wysokie i niezdrowe pobudzenie. Psia głowa ma ograniczone moce przerobowe i lekceważenie tego prędzej czy później się zemści.
Patrzmy na psa, jak na istotę myśląca i zdolną do odczuwania emocji. Zatrzymajmy się czasem na chwilę i zastanówmy: „jak ja bym się czuła w danej sytuacji”. Stawiajmy się na miejscu psa i nie oczekujmy zbyt wiele. Ja cały czas nad tym pracuje. Zdarza mi się frustrować i denerwować, ale zawsze potem zastanawiam się co doprowadziło do takiej reakcji. Biorę dwa głębokie wdechy i staram się zrozumieć. Zrozumienie jest kluczowe. Bądźmy dla naszych psów mili i wyrozumiali.
I pamiętajmy-psy są do nas bardzo podobne, ale też bardzo różne. Nie rozumieją świata w taki sposób jak my, nie są w stanie znieść tyle co my, ich reakcje są często dużo szybsze i intensywniejsze. W tym kontekście pies jest jak dziecko. Powinniśmy podchodzić do niego z taką samą troską i wyrozumiałością, jaką jesteśmy w stanie wykrzesać w stosunku do 2 letniego dziecka.
