Poczucie ulgi wzmacnia zachowanie psa

Strach i fobia u psów

Poczucie ulgi wzmacnia zachowanie psa.

Żeby lepiej to zrozumieć trzeba by było spojrzeć na kwadrat wzmocnień, ale przecież nie o suchą wiedzę teoretyczną tu chodzi. Postaram się więc opowiedzieć o tym trochę więcej na kilku przykładach i prostym językiem.

Zastanówmy się czym dla nas ludzi jest poczucie ulgi. Wyobraźmy sobie taką sytuację: budzimy się w środku nocy i słyszymy, że ktoś chodzi po naszym domu. Okazuje się, że to obcy mężczyzna. Chowamy się, szybko wybieramy numer alarmowy. Dyspozytor informuje nas, że za kilka minut przyjedzie policja. Czekamy, ale każda minuta wydaje się być wiecznością. W tym momencie nie myślimy o przyjemnościach. Nie chcemy czekolady, nie chcemy oglądać ulubionego serialu. Chcemy żeby policja przyjechała jak najszybciej. Chcemy poczuć ULGĘ! Wszystko kończy się dobrze, policja przyjeżdża, a my odczuwamy ogromną ulgę. Najprawdopodobniej następnym razem w podobnej sytuacji zachowamy się dokładnie tak samo.

Z psami jest podobnie, ale sytuacje zagrożenia są nieco inne.

Niech najprostszym przykładem z psiego życia będzie strach przed obcymi ludźmi. Mamy psa, który panicznie boi się ludzi.
Bodziec: człowiek
Reakcja: oszczekiwanie
Cel: oddalenie się człowieka
Celem NIE JEST: dostanie smaczków

Pies zaczyna szczekać, człowiek się oddala, pies odczuwa ulgę, zachowanie się wzmacnia.

Chęć odczucia przez psa ulgi możemy wykorzystać do budowania nowych strategii radzenia sobie z problemem. Do tego potrzebna jest znajomość komunikacji i odczytywanie psich sygnałów dużo wcześniej. Tylko wtedy jesteśmy w stanie pracować poniżej progu reakcji. Reagujemy, jak pies już widzi „zagrożenie”, ale jeszcze nie podjął próby oddalenia „zagrożenia”. Prościej mówiąc: pokazujemy psu, że może inaczej poradzić sobie z tym problemem, odczuć ulgę i poczuć się lepiej.

Ale jak to psu pokazać? Oczywiście to zależy. Konkretne strategie są różne i wszystko zależy od psa, ale chciałam podkreślić (znowu) jak ważna jest znajomość psiej mowy ciała i sygnałów jakie wysyła nam pies. Równie ważne są emocje i to właśnie na nich powinniśmy skupiać się w pierwszej kolejności. Nie na zachowaniu. Zachowanie jest wynikiem emocji, jakie w danej chwili przeżywa pies.

O mnie

Jestem certyfikowaną behawiorystką psów specjalizującą się w rozwiązywaniu problemów behawioralnych. Poprzez metody oparte na wzmocnieniu pozytywnym pomagam budować harmonijne relacje między psami a ich opiekunami.

Każdego psa traktuję indywidualnie, z pełnym szacunkiem dla jego potrzeb i możliwości. Nigdy nie stosuję metod awersyjnych.

Sprawdź moje social media